Historyczne wędrówki z Izbą Tradycji - czyli gdzie warto wybrać się podczas wiosennego spaceru

Nie ma chyba lepszej pory na spacerowanie niż wiosna. Słońce zachęca nas do wyjścia z domu. Nadchodzą cieplejsze dni, warto więc wybrać się na krótki spacer i przy okazji dowiedzieć się czegoś ciekawego o naszym mieście. Oto pierwsza z kilku przygotowanych przez nas propozycji - pamiętajcie, że nasze okolice obfitują w miejsca warte odwiedzenia.

Wędrówka pierwsza

Zapraszamy na sułkowicki Rynek i w jego okolicę. To z tego miejsca startujemy z tą wędrówką. Obok budynku starej szkoły widzimy pomnik Ofiar Pacyfikacji poświęcony pomordowanym mieszkańcom 24 lipca 1943 roku. Prace nad upamiętnieniem ofiar trwały od 1973 roku, monument został umieszczony w miejscu kaźni i poświęcony w 1975 roku.

Pomnik Ofiar Pacyfikacji zamordowanych 24 lipca 1943 roku

Pomnik Ofiar Pacyfikacji zamordowanych 24 lipca 1943 roku

Spod pomnika udajemy się przed bramę kościoła, to zaledwie parę kroków. W tym miejscu możemy podziwiać figury św. Floriana i św. Jana Nepomucena patronów, którzy mieli strzec przed pożarem, powodzią i chorobami. Kamienne figury ustawione zostały na grubym, murowanym i tynkowanym słupie o przekroju kwadratu. Na frontowej ścianie umieszczono tablice z łacińskimi sentencjami (fot. 5). Postacie świętych zostały przedstawione w klasycznej pozie.

Figury św. Floriana i św. Jana Nepomucena przy bramie kościelnej

Figury św. Floriana i św. Jana Nepomucena przy bramie kościelnej

Kierujemy się na południe ulicą 24 lipca, na rozwidleniu dróg skręcamy w prawo i docieramy pod niewielki kościółek pod wezwaniem św. Zofii. Pierwotnie drewniana świątynia wzniesiona w 1627 roku miała przyczynić się do szerzenia bractwa św. Zofii. W 1801 roku mocno nadwątloną konstrukcję sprzedano szynkarzowi z “Zielonej” - panu Gajowskiemu. Miejsce to zaledwie z krzyżem narożnym przez kolejne lata służyło jako cmentarz. Dopiero w 1824 roku została odbudowana w zaledwie w trzy miesiące już jako murowana kaplica. Poświęcenie nastąpiło dopiero w 1826 roku. W 1865 roku częściowo zniszczona pożarem została odbudowana rok później. Świątynia zbudowana na planie prostokąta, zwieńczona wieżyczką. W środku ołtarz (fot. 7) św. Zofii z obrazem patronki. W tym miejscu pokazywane były zabytkowe drewniane drzwi z XVII w. z wyrytą stopką Matki Boskiej przeniesione ze starego kościoła - obecnie znajdują się w Izbie Tradycji (fot. 8,9). Okucia do nich wykonane zostały przez naszych kowali. Na tylnej ścianie budowli obejrzymy ciekawe kamienne epitafium.

Kościółek p.w. św. Zofii

Kościółek p.w. św. Zofii

Opuszczamy już teren kościółka św. Zofii wychodząc z bramy kierujemy się na prawo w kierunku głównej drogi, dochodzimy do ul. 11 Listopada. Idziemy wzdłuż głównej drogi w kierunku Harbutowic. Mijamy kolejno strażnicę i starą chatę pomalowaną na niebiesko.

 

Stara chata pomalowana na niebieski kolor

Stara chata pomalowana na niebieski kolor

Kilkadziesiąt metrów dalej oglądamy zabytkową kuźnię na kamiennej podmurówce przytuloną do dorodnego dębu, który jest pomnikiem przyrody.

Stara kuźnia na podmurówce oraz dąb - Pomnik Przyrody

Stara kuźnia na podmurówce oraz dąb - Pomnik Przyrody

Następnie dostrzegamy kolejną starą drewnianą zabytkową kuźnię z okapem. Takie wolnostojące kuźnie należały do podkuwaczy i kowali wyrabiających gwoździe, podkowy i różne elementy kute.

Stara kuźnia z okapem

Stara kuźnia z okapem

Podchodzimy na “Malikówkę”. Idziemy dalej, mijamy stary drewniany dom, następnie naprzeciw przystanku budynek starego sklepu pięknie zwieńczony sentencją wykonaną z drobnym błędem “SCZEŚĆ BOŻE”, który dodatkowo nadaje niepowtarzalności temu miejsca.

Stary dom a za nim budynek z napisem "Scześć Boże"

Stary dom a za nim budynek z napisem "Scześć Boże"

Kilkadziesiąt metrów dalej napotykamy na kapliczkę z krzyżem.

Kapliczka z metalowym krzyżem

Kapliczka z metalowym krzyżem

Przed nami już niewielki dystans do przejścia, zbliżamy się do Harbutowic gdzie kończymy nasz spacer.